Mojego możesz zazdrościć już tylko pół:) Dla Z. racja mega intelektualny prezent, czyli gumki do włosów. włosy-głowa-mózg-pranie-prasownie itd. To się nazywa strumień świadomości - Wirginia Woolf tak pisała, czasami...ale ja tych fragmentów książek nie rozumiem.
Nie przebrnęłam przez Ulissesa, przyznaję to Joyce zaczął katować czytelnika tą formą. Gratuluję świetnej sesji na blogu Izki, no no fiu fiu...chłopakom się spodoba:P
nie wiem czy bardziej zazdroszczę Tobie czy O. prezent dla Z. mnie przerasta - pewnie jest intelektualny... ;)
OdpowiedzUsuńMojego możesz zazdrościć już tylko pół:)
OdpowiedzUsuńDla Z. racja mega intelektualny prezent, czyli gumki do włosów.
włosy-głowa-mózg-pranie-prasownie itd.
To się nazywa strumień świadomości - Wirginia Woolf tak pisała, czasami...ale ja tych fragmentów książek nie rozumiem.
strumień świadomości...Ty feminolubie nawet z Jamesa Joyce'a potrafisz Wirginię W. zrobić..[hmm właściwie ja też jestem feminolubem]..
OdpowiedzUsuńNie przebrnęłam przez Ulissesa, przyznaję to Joyce zaczął katować czytelnika tą formą.
OdpowiedzUsuńGratuluję świetnej sesji na blogu Izki, no no fiu fiu...chłopakom się spodoba:P