oglądałam tę z nią rozmowę. i powiedzieć muszę, że nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. a nawet nie myślę tu o jej fryzurze...
no właśnie słyszałam, że nie tylko wyglądała, ale i werbalizowała myśli:)
a mogła nam tego oszczędzićja wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale wolę na nią patrzeć :)
hehe, ja zaryzykuję nawet i powiem, że wolę jej męża:)
pojechałaś! ;)
oglądałam tę z nią rozmowę. i powiedzieć muszę, że nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. a nawet nie myślę tu o jej fryzurze...
OdpowiedzUsuńno właśnie słyszałam, że nie tylko wyglądała, ale i werbalizowała myśli:)
OdpowiedzUsuńa mogła nam tego oszczędzić
OdpowiedzUsuńja wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale wolę na nią patrzeć :)
hehe, ja zaryzykuję nawet i powiem, że wolę jej męża:)
OdpowiedzUsuńpojechałaś! ;)
OdpowiedzUsuń