sobota, 24 lipca 2010

mms-y

od K.

od Z.

Posted by Picasa

5 komentarzy:

  1. oglądałam tę z nią rozmowę. i powiedzieć muszę, że nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. a nawet nie myślę tu o jej fryzurze...

    OdpowiedzUsuń
  2. no właśnie słyszałam, że nie tylko wyglądała, ale i werbalizowała myśli:)

    OdpowiedzUsuń
  3. a mogła nam tego oszczędzić
    ja wiem, że to dziwnie zabrzmi, ale wolę na nią patrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hehe, ja zaryzykuję nawet i powiem, że wolę jej męża:)

    OdpowiedzUsuń